piątek, 10 lipca 2015

Nauka tańca....

    Wspomniałam o tym , że mam trójkę starszych baranów?Się znaczy braci...Tak? A więc pewnie wiecie , że mnie denerwują , wkurzają i mam ochotę czasami (to ,,czasami,, jest praktycznie cały czas ) udupić ich patelnią .Jak w życiu każdego ,,mężczyzny ,, przychodzi czas kiedy zaczyna interesować się dziewczynami. U moich braci ten czas przyszedł praktycznie jednocześnie, z jednodniowymi odstępami.Spodobała mi się niejaka Zuzka .Podobnie jak ja była miłośniczką tańca, więc barany ubzdurały sobie żebym nauczyła ich tańczyć!Rozumiecie?! Pingwinów latać nie nauczysz.Po mniej więcej tygodniu zgodziłam się dać im lekcje .(Nie zapomnę tego popołudnia do końca życia)Barany przygotowały dom do lekcji; zsunęli meble pod ścianę , położyli mi poduszki na podłodze (żebym mogła w nich czym rzucić) nawet zadzwonili do Tosi , która bardzo się niepokoiła tym, że któreś z baranów dzwoni z mojego telefonu i krzyczy:-Mamy Hanie!Zapłać okup w postaci litra lodów bo inaczej zabijemy ją dostawiając do nosa nasze gatki!A tak serio tu mówi Adam , dzwonimy bo jesteśmy ciekawi czy wpadniesz popatrzeć jak uczymy się tańczyć.-.
    ,,Trójca Święta,, oczywiście nie zjawiła się na czas i musiałyśmy razem z Tosią na nią czekać  całe 5 minut!Na dodatek zjawili się ubrani w jakieś obcisłe i przymałe kostiumu. Jak się później okazało były to stare kostiumy mamy do ćwiczeń jogi ( wolelibyście nie patrzeć, jak wyglądała cała trójka )Na początku miałam nauczyć ich tak tańczyć , żeby nie zbłaźnili się (znowu) na szkolnej dyskotece.
     Na początek mieli pokazać jak tańczą . Aleksander kręcił tyłkiem jakby się hula hop bawił, Michał kręcił się w kółko i po 10 minutach trzeba było lecieć po wiadro bo aciał jak kot ( ,,ać ,ać wymiotować,,).Na deser zostawiłam Adama , króla parkietu .Ja osobiście wolę go nazywać królem wiochy,obciachu ,itp. ,wiadomo , co kro woli.No więc włączył na cały regulator hit nad hitami , piosenkę ,,Ona tańczy dla mnie ,,( 10 minutach sąsiad przyleciał ze skargą ,żeby wyłączyć ten jazgot i chwała mu za to).Co jak co , ale disco polo to ja nienawidzę. Wlazł na środek pokoju , zaczął śpiewać na cały ryj i ruszać kuprem jak pingwin( od tej pory mówię na niego Pingu ;P).Tym razem Tosia zemdlała .Barany chciały zdejmować skarpetę i ją cucić
, i tak po 5 minutach rozpoczęła się bitwa o to kogo skarpetki śmierdzą najbardziej , każdy twierdził , ze jego . Nie wytrzymałam , wzięłam rozmach i jak ich trzepnełam ...   Dobrze , że stali jeden za drugim , przodem do mnie , bo gdy walnełam jednego drugi automatycznie leciał z nim na podłogę.Gdy grzmotneli o podłogę rozległ się głuchy  trzask , już miałam nadzieję , że im coś do głowy wpadło, ale gdzie tam.(Aleksander doznał czegoś tam...Gdy lekarz tłumaczył nic nie zrozumiałam).To chcąc czy nie , po karetkę trzeba dzwonić i tłumaczyć:,,Panie , nie panikuj mi tutaj , tylko wyślij ze dwie karetki, bo mam tu cztery nieprzytomne osoby!,,
   Na tym skończyła się nasza lekcja.A co do Zuzy plotki szybko się rozniosły i zaraz po tym pobiegła do Aleksandra wlatując mu prosto w ramiona . Michał i Adam wtedy złamane serduszka i jak jako ,,dobra,, siostra MUSIAŁAM pomóc im to wyleczyć.A tak na stronie , to była kara od rodziców którzy byli nieugięci na moje tłumaczenie , że z głupoty coś im się w mózgach poprzewracało i stracili przytomność.Tosia obudziła się ze dwie godziny później i dziękowała mi ,że nie pozwoliłam zdjąć im skarpet.
   Jedynym plusem tej sytuacji było to , że baranów nie było przez 3 dni w domu i że nic nie pamiętali z tego fatalnego dnia....
                                                                                                     
.....................................................................................................................................                A tutaj taki bonusik....

                                                       Ja i barany próbujące twerkować
                                                                                                     Buziaczki Hania

1 komentarz:

  1. Świetny post :D Ja mam tylko jednego barana i to 12 lat młodszego :D
    prawdziwa-milosc-jest-tylko-jedna.blogspot.com zapraszam! ;*

    OdpowiedzUsuń